Witam. Chcę zrobić regulator obrotów wentylatora w komputerze. Obliczyłem z prawa ohma że potencjometr 470 ohm 5W, oraz rezystor 33 ohm 10W wystarczą do zasilenia jednego wentylatora. Wentylator podłączony "na sztywno", czyli bezpośrednio do zasilacza w komputerze działa bez problemów. Ale
Wentylator komputera: definicja. El wentylator komputerowy lub lepiej znany jako wentylatory chłodzące, rozprasza ciepło wytwarzane w komputerze lub w dowolnej jego części, zapobiegając przegrzaniu i późniejszym uszkodzeniom. Istnieje wiele rodzajów wentylator komputerowyi będzie zależeć od jego zastosowania, konstrukcji i lokalizacji.
Okap bez wentylatora. Okap nadkuchenny z podłączeniem do kanału wentylacji mechanicznej. Jeśli będzie taki okap nadkuchenny, to nie powinien on być z wentylatorkiem. Powinien być to okap kuchenny bez wentylatora. Okapy z wentylatorem stosuje się tylko w domach tradycyjnych, gdzie wentylacja działa okresowo, działa słabo lub działa
Użyj puszki ze sprężonym powietrzem, aby usunąć kurz i zanieczyszczenia z otworów wentylacyjnych, filtrów przeciwpyłowych (jeśli występują) i żeberek wentylatora chłodzącego. PRZESTROGA: Zaleca się używanie tylko puszek ze sprężonym powietrzem.
. Stary zasilacz komputerowy kurzy się w Twoim pokoju? Nie wiesz co z nim zrobić i jakaś tajemna siła podpowiada Ci aby go jednak nie wyrzucać? Posłuchaj swojego głosu i zamiast pozbywać się sprawnego aczkolwiek starego zasilacza komputerowego wykorzystaj go do fajnego pomysłu. Temat znany - wentylator na biurko. Wiele osób kupuje takie wentylatory na biurko a część robi je samodzielnie, najczęściej z wiatraczków komputerowych. Wykonanie wentylatora z zasilacza to w pewnym stopniu taki wyższy level jeżeli chodzi o wiatraczek na biurko. Dużym plusem jest tutaj brak baterii, bo przecież cała moc idzie z zasilacza do którego można podpiąć więcej niż jeden wiatraczek. Na biurko może jeden być za mało więc jeśli w waszym pokoju w lecie upały epickie, to kilka wiatraczków podepnijcie i klimatyzacja gotowa. Tylko nie za dużo, bo stary zasilacz komputerowy nie da rady tego ogarnąć i słabo to będzie wszystko razem działać. Poradnik na konkurs organizowany przez firmę Pattex nadesłał: szpiechu14.
Burkliwe wycie laptopa lub donośny szum łopat przywodzący na myśl sceny z udziałem helikopterów z filmów o wojnie w Wietnamie to częsty problem właścicieli komputerów przenośnych oraz wycie laptopa lub donośny szum łopat przywodzący na myśl sceny z udziałem helikopterów z filmów o wojnie w Wietnamie to częsty problem właścicieli komputerów przenośnych oraz wyją zwykle wtedy, gdy coś zmusza je do cięższej pracy. Przyczyn może być kilka. Pierwsza z nich to większe obciążenie sprzętu, które powoduje, że ten produkuje więcej ciepła. Druga i chyba najczęściej stosowana to otworzyć urządzenie i sprawdzić, czy w okolicach radiatora oraz wiatraczka nie nagromadziły się zwały kurzu. Jego duża ilość może częściowo blokować pracę wentylatora oraz utrudniać rozpraszanie ciepła. Jest to też najczęstsza przyczyna dziwnych odgłosów wydobywających się z komputera i awarii podzespołów najłatwiej przeprowadzić za pomocą sprężonego powietrza. Butelki z nim, podobne do dezodorantów, można zakupić w sklepach komputerowych za kilka złotych. Należy jednak uważać z najtańszymi produktami. Zdarza im się pryskać kroplami wody, które mogą skutecznie dobić chałupniczych w rodzaju suszarek do włosów czy odkurzaczy raczej nie polecam ;).Wadą tego sposobu jest niestety to, że większość obecnie sprzedawanych laptopów (oraz część gotowych zestawów desktopowych) jest zaplombowana. Ich otwarcie grozi utratą gwarancji. Sprzęt trzeba więc czyścić w programyDrugi powód: wiatrak szumi, bo intensywnie pracuje, żeby rozproszyć ciepło, jakie wytwarza komputer, zbyt mocno korzystając z procesora, karty graficznej i pamięci. Aby temu zaradzić, należy sprawdzić, jakie procesy działają w komputerze i wyłączyć zbędne to zrobić za pomocą* *Menedżera Zadań uruchamianego kombinacją klawiszy Alt+Ctrl+Delete, po kliknięciu w zakładkę trwały efekt można jednak osiągnąć, wchodząc do Msconfig. W tym celu należy kliknąć Start, następnie wejść do Uruchom i wpisać msconfig. W nowym oknie kluczowa jest zakładka się tam odznaczyć programy, które nie są potrzebne. Następnie trzeba kliknąć Zastosuj. Po tym kroku komputer nie będzie uruchamiał wyłączonych procesów podczas startu systemu. Wiele działających w tle programów (np. do automatycznej aktualizacji) tak naprawdę nie służy na co dzień niczemu - jedynie obciąża celu określenia przydatności i znaczenia procesów można posłużyć się programami analitycznymi. Przykładem jest to program używany do kontroli szybkości pracy wiatraczka. Aplikacja jest dostępna na licencji freeware. Po jej zainstalowaniu można ręcznie zmniejszyć szybkość obrotów wentylatora, a co za tym idzie - poziom mówiąc, nie polecam tej metody. Jeśli urządzenie ciężko pracuje, to prawdopodobnie ma to jakiś cel. Lepiej, by laptop był wyjący niż spalony. Jednak w sytuacjach podbramkowych można skorzystać z tego radykalnego wiatrakaDotyczy to zwłaszcza laptopów, których osiągi są coraz lepsze. Sprzęt ma więc tendencję do przegrzewania się. Jeśli tak się dzieje, może to oznaczać, że wiatrak jest źle dobrany i potrzeba nowego, silniejszego rozwiązanie to specjalne podkładki pod urządzenia. Część z nich wyposażona jest w dodatkowe systemy ułatwiające rozchodzenie się ciepła. Ich stosowanie może zmniejszyć obciążenie wentylatora i sprawić, że ten „lekkiego” systemu operacyjnegoNie jest tajemnicą, że część systemów operacyjnych (celują w tym zwłaszcza nowsze Windowsy) wykorzystuje bardzo dużo zasobów komputera. Stosowanie innych, lżejszych platform może sprawić, że komputer będzie mniej intensywnie pracował, a co za tym idzie - wytwarzał mniej ciepła oraz lekkich systemów zalicza się przede wszystkim Ubuntu. Prawdopodobnie także Chrome OS, gdy już się pojawi, będzie należeć do tej właśnie wymiana systemu wiąże się z wieloma komplikacjami. Chyba nikt nie będzie przesiadał się na inny OS tylko po to, żeby uciszyć sprzęt. Na szczęście ratunkiem czasami jest instalacja starszej wersji tego samego systemu. Windows XP ma w końcu znacznie mniejsze wymagania od Visty i 7...
Po przeprowadzonych testach nasuwa się co najmniej kilka wniosków. Pierwszy jest chyba najbardziej oczywisty - jeden wentylator w obudowie to zdecydowanie za mało. Karta graficzna praktycznie się ugotowała - przy 92 °C straciła cały GPU Boost, a nawet więcej, ponieważ doszło do throttlingu. Z ciekawości, niejako "poza konkursem", przestawiliśmy jej wentylator w tryb automatycznej kontroli obrotów. Wtedy sytuacja lekko się poprawiła, ale i tak do granicy 92 °C zabrakło tylko 3. Wentylatory na karcie graficznej kręciły się jednak tak szybko, że cały komputer generował natężenie dźwięku na poziomie przekraczającym 50 dBA - to nieakceptowalny dla nikogo hałas. Wśród dwóch ustawień z jednym wentylatorem wyciągowym na tyle obudowy, gorzej wypadło to, w którym symulowaliśmy obudowę z blaszanym topem i prawie zamkniętym frontem. To też nie jest zaskoczenie, a takie obudowy wciąż pojawiają się na rynku i zdarza się, że nieświadomi klienci składają komputery z naprawdę wydajnymi komponentami i pakują je właśnie w takie obudowy. To duży błąd, ponieważ nadają się one co najwyżej do konfiguracji z najsłabszymi kartami graficznymi pokroju GeForce GT 1030 czy GTX 1050. Musimy być również świadomi tego, że chłodzenia tych kart do cichych nie należą i jeśli nie będą miały dopływu chłodnego powietrza do obudowy, to mogą mogą zamienić komputer dosłownie w odkurzacz. Oczywiście testowanie tych ustawień z GeForce GTX 1080 było szalonym pomysłem, ale dla formalności chcieliśmy to sprawdzić. Nie polecamy jednak robić tego u siebie :) Mimo, że wiele obudów na rynku oferuje liczne miejsca na wentylatory, niekoniecznie warto je nimi obsadzać, bo nie zawsze wyniki za tym przemawiają. Mogą to być po prostu miejsca przewidziane na instalację dużych chłodnic do układów chłodzenia cieczą. W toku dalszych testów okazało się, że tak naprawdę wystarczy jakikolwiek wentylator wciągający chłodne powietrze do obudowy, by temperatury się unormowały i karta graficzna oraz procesor pracowały w dobrych warunkach. Począwszy od ustawienia nr 3, czyli fabrycznej obsady wentylatorów SilentiumPC Armis AR7 (dwa wciągające i jeden wyciągowy), różnice nie są już drastyczne i sytuacja nie jest aż tak napięta jak w scenariuszu, gdzie w obudowie pracował tylko jeden wentylator. W zasadzie można by powiedzieć, że najwięcej dało dołożenie dodatkowego wentylatora na top obudowy, bezpośrednio nad coolerem procesora (ustawienie nr 4). Dalsze wentylatory wnosiły już naprawdę niewiele i mimo, że w obudowie można było zainstalować aż siedem, to tak naprawdę cztery są już konfiguracją optymalną. Należy jednak pamiętać, że możliwość instalacji siedmiu wentylatorów oznacza również, że w Armis AR7 można zamontować aż dwie 360 mm chłodnice. Najprawdopodobniej właśnie taki był zamysł producenta. Aby taką konfigurację zastosować, musimy niestety wykręcić zatoki 5,25". Klient ma jednak taką możliwość, ponieważ jesteśmy w stanie tę obudowę rozkręcić praktycznie do ostatniej śrubki. Na koniec pozostaje jeszcze kwestia poziomu natężenia dźwięku, które niewiele się różniło w kolejnych ustawieniach. Jednak z istotnych spraw, które udało nam się wychwycić, warto wspomnieć o jednej. Zastosowanie aż siedmiu wentylatorów pozwoliło na obniżenie ich prędkości obrotowej do średniej, z minimalnie lepszymi wynikami temperatur niż w fabrycznej obsadzie (3 wentylatory, ustawienie nr 3) z pełną prędkością obrotową. Było nieco ciszej, choć tutaj zdajemy się tylko i wyłącznie na wrażenia odsłuchowe, bo sonometr nie do końca potrafił wykazać tę różnicę. Można jednak powątpiewać, czy jest to opłacalne. W końcu każdy dodatkowy wentylator to koszty, a zysk wynikający z jego zastosowania niekoniecznie będzie wymierny. Może Was zainteresować: Jak zaaplikować pastę termoprzewodzącą? Test dziesięciu popularnych metod Wielki test chłodzeń CPU 2016: podsumowanie Test wentylatorów RGB - InWin, LC-Power, Thermaltake, Inter-Tech Sprzęt do testu dostarczył: Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi! Udostępnij Tweetnij Skomentuj
Wysoka temperatura to wyzwanie dla urządzeń chłodzących każdego komputera. Wentylatory powinny utrzymywać podzespoły we właściwej temperaturze, pracując przy tym możliwie cicho. Tymczasem gdy pecetowi czy notebookowi zrobi się za gorąco, podnosi się również ciśnienie użytkownika, bowiem wentylatory wchodzą na najwyższe obroty, hałasując nieznośnie, a procesor i układ graficzny – aby chronić się przed przegrzaniem – zwalniają lub całkowicie się wyłączają. W najgorszym wypadku upał we wnętrzu obudowy może prowadzić do zniszczenia sprzętu. W artykule podpowiadamy, jak rozpoznać problemy termiczne naszego komputera i je rozwiązać. Sprawdzić miejsce ustawienia komputera Jeśli w normalnych warunkach komputer działa bezproblemowo, zwalniając lub zawieszając się jedynie w przypadku długotrwałego obciążenia – na przykład podczas wielogodzinnego grania lub kodowania materiału wideo – warto poszukać przyczyny w systemie chłodzenia. Pierwszą rzeczą powinno być sprawdzenie, jak wygląda miejsce ustawienia komputera, a szczególnie czy jest wokół niego możliwie dużo wolnej przestrzeni. W najgorszym przypadku nasz pecet od lat stoi pod biurkiem, wciśnięty między ścianę, kosz na papiery i szafkę z szufladami, na grubym wełnianym dywanie. Górna część jego obudowy służy za podstawę dysku zewnętrznego i dodatkową półkę na stos instrukcji obsługi. Co w tym złego? Ponieważ cyrkulacja powietrza pod biurkiem jest bardzo utrudniona, komputer z powrotem wciąga gorące powietrze, które przed chwilą usunął z obudowy. Wełniany dywan blokuje wloty powietrza znajdujące się w dolnej części przedniej ścianki obudowy, a kłaki z niego są wciągane do środka i gromadzą się między żebrami radiatorów, zmniejszając ich wydajność. Używając komputera jako półki na papiery uniemożliwiamy oddawanie ciepła przez najbardziej nagrzewający się fragment obudowy – jej górną część. Czas na terapię. Wygospodarujmy z każdej strony wokół komputera przynajmniej 30 cm przestrzeni, postawmy go na twardej, płaskiej powierzchni (niech to będzie na przykład deska do krojenia), a na koniec oczyśćmy wierzch obudowy. Ponadto konieczne może okazać się odkurzenie wnętrza komputera: w tym celu odłączamy komputer od prądu, włączamy niski bieg odkurzacza i ostrożnie czyścimy elementy systemu chłodzenia procesora, karty graficznej i płyty głównej, przytrzymując przy tym wentylatory ręką lub mocując je za pomocą taśmy klejącej. Nie zapomnijmy też o odkurzeniu radiatora i wlotu powietrza. Do usunięcia zalegającego kurzu zaleca się używanie sprężonego powietrza dostępnego w sklepach elektronicznych w postaci aerozolu – najlepiej wydmuchać za jego pomocą kurz wprost do rury odkurzacza. Notebook z udarem słonecznym Problemy z odprowadzaniem ciepła mają przede wszystkim starsze notebooki z niższej półki cenowej: często wykorzystywano w nich energożerne procesory przeznaczone do komputerów stacjonarnych, których chłodzenie nieraz okazuje się dla tanich wentylatorów wyzwaniem ponad siły. Efektem jest powolna praca i zawieszanie się komputera. Zanim jednak wyrzucimy starego laptopa do kosza, możemy spróbować nieco go ożywić. Narzędzie SpeedswitchXP umożliwia przełączenie procesora w tryb energooszczędny również podczas zasilania z sieci – skutkuje to obniżeniem jego wydajności, ale też zmniejszeniem wydzielania ciepła. Jeżeli korzystamy z naszego notebooka w domu, rozważmy zakup podstawki z wentylatorami chłodzącymi urządzenie od spodu, takiej jak np. Aeolus CP001G-B firmy Enermax (cena ok. 190 zł). Jeśli mamy żyłkę do majsterkowania, możemy też pokusić się o oczyszczenie wentylatora, a nawet zastąpienie podkładki między procesorem a radiatorem pastą termoprzewodzącą, co spowoduje spadek jego temperatury o 5–10 stopni. Urządzenie odwdzięczy się nam stabilniejszą i cichszą pracą. Analizujemy temperaturę Mocno obciążony (na przykład przez nowe gry) komputer generuje ogromne ilości ciepła, więc wysokie obroty wentylatorów to nic nadzwyczajnego i dopóki system działa stabilnie, nie ma się czym martwić. Jeżeli jednak mimo prawidłowego ustawienia obudowy i czystych wentylatorów pracujący na pełnych obrotach komputer zwalnia lub się zawiesza, należy sprawdzić, które komponenty osiągają zbyt wysoką temperaturę, a następnie odpowiednio zmodyfikować system chłodzenia. Żeby przeprowadzić diagnostykę, najlepiej zainstalować aplikację Everest, która odczyta temperaturę podawaną przez wszystkie zainstalowane czujniki (menu »Komputer | Czujniki | Temperatura«). Maksymalną dopuszczalną temperaturę pracy komponentów można znaleźć na stronach ich producentów. W przypadku nowoczesnych procesorów do komputerów stacjonarnych zawiera się ona między 62°C (np. Intel Core 2 Quad Q6700 i AMD Phenom II X4 955) a 74°C ( Intel Core 2 Duo E8400 i AMD Athlon X2 7750). Procesory graficzne tolerują jeszcze wyższe temperatury – rdzenie karty Nvidia GeForce GTX195 działają poprawnie nawet przy 105°C. Samsung, producent dysków twardych, określa maksymalną temperaturę pracy HDD do komputerów stacjonarnych na 60°C. Jeżeli za pomocą narzędzi diagnostycznych ustaliliśmy, że wiele elementów komputera pracuje w zbyt wysokiej temperaturze, to prawdopodobnie zbyt gorący klimat panuje w całej obudowie. Najprostszym (i zarazem najtańszym) sposobem na pozbycie się problemu z nadmierną temperaturą wewnątrz komputera jest zamontowanie w obudowie dodatkowych wentylatorów, które będą wspomagały cyrkulację powietrza i poprawiały w ten sposób chłodzenie. Sposób montażu tego rodzaju wiatraków prezentujemy w ramce na stronie obok. Schładzamy CPU i GPU Jeżeli z pomiarów wynika, że procesor się przegrzewa, przede wszystkim sprawdźmy, czy nie jest on przetaktowany. To nagminne, zwłaszcza w przypadku tanich pecetów. Znów pomoże nam Everest, o którym pisaliśmy wyżej. Wybierzmy polecenie »Płyta Główna | Procesor | Właściwości Procesora« i odczytajmy oznaczenie naszego procesora oraz aktualną szybkość taktowania. Jeśli ta wartość jest wyższa od „nominalnej prędkości taktowania” (w oknie Everest kilka wierszy niżej), nasz procesor ewidentnie jest podkręcony. Żeby przywrócić CPU do normalnego trybu pracy wyłączamy w BIOS-ie wszystkie funkcje związane z overclockingiem lub ręcznie ustawmy właściwe wartości taktowania FSB i mnożnika. W komputerach stacjonarnych mamy możliwość wymiany komponentów, więc zamiast przywracać fabryczne, niższe taktowanie, możemy po prostu kupić nowy radiator lub wiatrak. Jeśli jednak do wymiany elementów systemu chłodzenia popycha nas duży hałas, sprawdźmy czy w BIOS-ie i systemie operacyjnym są włączone systemy oszczędzania energii przez procesor: Intel SpeedStep (EIST) lub AMD Cool’n’Quiet, oraz automatyczna regulacja prędkości wentylatorów. Prędkość wentylatorów kart graficznych często można ustawić we właściwościach sterownika. Jeżeli wentylator z biegiem czasu zaczął pracować głośniej, być może wystarczy nasmarować jego łożysko kroplą nieżywicznego oleju do maszyn do szycia. Radykalne zbijanie zbyt wysokiej temperatury To, jak wiele ciepła wytwarza procesor, określa podawany w watach czynnik TDP (Thermal Design Power). Intel Core 2 Duo i AMD Athlon II X2 250 mają TDP o wartości 65 W – tu wystarczy cichy, niedrogi radiator taki jak Arctic Cooling Alpinie 64 PWM (za ok. 40 zł). Radiatory wieżowe, takie jak Scythe Muren 2 lub Asus Silent Knight II (oba po ok. 200 zł), poradzą sobie nawet z procesorami wydzielającymi najwięcej ciepła, takimi jak Intel Core i7 Extreme 975 o wartości TDP równej 130 W. Sposób montażu różni się w zależności od rodzaju radiatora i gniazda procesora. W każdym przypadku powinniśmy jednak używać dobrej pasty termoprzewodzącej (na przykład Arctic Silver 5, ok. 16 zł) i zwracać uwagę, by wentylator radiatora wieżowego nie wydmuchiwał powietrza w kierunku przeciwnym do przepływu w obudowie (od dolnej części przedniej ściany do górnej części tylnej). Prawdziwym problemem może być wymiana radiatora karty graficznej – oryginalne są często trudne do odłączenia. Ponieważ producentów kart graficznych nie obowiązuje żaden standard, radiator, który na pierwszy rzut oka wydaje się odpowiedni, może w rzeczywistości pasować tak sobie lub nie pasować wcale. Poza tym pamiętajmy, że wymiana radiatora zawsze powoduje utratę gwarancji na kartę. Jeżeli mimo to chcemy podjąć ryzyko, rozważmy zakup popularnego i pasującego do wielu kart modelu Zalman VF900-Cu (za ok. 100 zł). Szwadron wiatraków Poprawny montaż wentylatorów Gdy wewnątrz obudowy panuje upał, na nic zdadzą się nawet najwydajniejsze radiatory. Szybko pomoże za to dodatkowy wentylator do obudowy. Najtańszym i najszybszym sposobem na poprawienie cyrkulacji powietrza we wnętrzu komputera jest montaż dodatkowych wentylatorów obudowy. Popularne modele takie jak Sharkoon Silent Eagle można nabyć już za 30 zł, a ceny nawet najbardziej wyrafinowanych konstrukcji firmy Papst nie przekraczają 200 zł. Przed zakupem sprawdźmy, czy projektanci obudowy przewidzieli możliwość instalacji dodatkowego chłodzenia i jaka może być średnica wentylatora (80 lub 120 mm). Z regulacją czy bez – oto jest pytanie Ze względu na sposób sterowania wentylatory można podzielić na trzy grupy. Urządzenia bez regulacji zawsze obracają się z taką samą prędkością, dlatego przy wyborze powinniśmy zwrócić uwagę, czy poziom emitowanego hałasu nie jest zbyt wysoki. Pobierają one prąd przez przejściówkę łączoną z kablem zasilającym napędy 5,25”. Wentylatory z regulacją zewnętrzną podłączamy do specjalnego gniazda z trzema bolcami, których kilka można znaleźć na płycie głównej, lub też do jednego z wyposażonych w cztery bolce złączy PWM przewidzianych do zasilania wentylatora procesora. Ostatnia grupa to wentylatory z czujnikami temperatury, które same dopasowują tempo pracy do potrzeb. Wentylatory z regulowaną liczbą obrotów nadają się zwłaszcza do bardziej zaawansowanych systemów, gdyż umożliwiają uzyskanie większej wydajności – kosztem wyższego poziomu hałasu. Do standardowego komputera wystarczy cichy wentylator bez regulacji – będzie on utrzymywał niską temperaturę w obudowie niezależnie od obciążenia, co umożliwi wolniejszą pracę wentylatorów na procesorze i karcie graficznej. 1. Właściwe miejsce Najlepsze miejsce na dodatkowy wentylator obudowy to górna część tylnej ścianki. Tam często gromadzi się powietrze nagrzane przez procesor, a dodatkowo dopływa gorący strumień z wentylatora karty graficznej. Gdybyśmy chcieli zamontować jeszcze jeden wentylator, powinniśmy umieścić go w przedniej części obudowy przy podłodze. 2. Uwaga na kierunek strumienia powietrza Wentylatory do obudowy mogą kierować powietrze w dwie strony. Wentylator montowany w tym miejscu powinien wyciągać powietrze z obudowy na zewnątrz. Na zdjęciu widać model o średnicy 12 cm – najczęściej są one cichsze od 8-centymetrowych. Nie zapomnijmy o podkładkach dystansowych eliminujących tarcie łopatek o obudowę. 3. Poprawne podłączenie Montując wentylator obudowy, możemy spotkać się z trzema typami złączy. Małe wtyczki z trzema bolcami pasują do gniazd Chassis lub Case na płycie głównej, małe wtyczki z czterema bolcami należy wkładać do złączy PWM. Na zdjęciu widać przejściówkę umożliwiającą wykorzystanie napięcia 5 V zasilającego napędy 5,25”. 4. Sensor w gorącym punkcie Niektóre wentylatory do obudowy są wyposażone w czujnik temperatury na kablu. Umieśćmy sensor w krytycznym punkcie – na przykład na karcie graficznej. Gdy pod wpływem obciążenia osiągnie ona wysoką temperaturę, obroty wentylatora zostaną zwiększone. Sensor należy przymocować za pomocą opaski zaciskowej lub kawałka drutu.
co można zrobić z wentylatora komputerowego